Estée Lauder Double Wear Stay-in-Place Makeup
to produkt, który dostępny jest na rynku kosmetycznym od lat.
Zyskał miano kultowego,
albo KWC jak kto woli :).
Jedni
nie potrafią bez niego żyć (chyba tak jak jak),
inni omijają go szerokim łukiem.
Podkład Double Wear (DW) zamknięty jest w szklanym,
cieżkim opakowaniu bez pompki, o pojemności 30 ml.
DW ma tak gęsta konsystencję.
Podkład należy do kategorii kryjących.
Trzeba nakładać go na skórę szybko, gdyż fluid ekspresowo zasycha na skórze.
Idealny do tłustych i bardzo tłustych cer, a moja taka jest.
Zawiera SPF 10, to zaleta w porównaniu do podkładów które go nie zawierają.
Ja posiadam kolor najjaśniejszy ze wszystkich dostępnych na rynku 1N1 Ecru (16),przy czym zaglądając na stronę Estée Lauder najjaśniejszy kolor to Ivory Nude 1N1, a mój był zakupiony ok. 1,5 roku temu i był najjaśniejszy a teraz powinien mieć oznaczenie 1N2.
Przy czym w USA do wyboru mamy aż 20 odcieni.
Tak wygląda mój DW w kolorze Ecru już na ubrudzonym paluchu.
Moim zdaniem produkt, jak każdy posiada wady i zalety.
Zalety podkładu:
- jest naprawdę trwały,
- wytrzymuje w ekstremalnych warunkach temperaturowych, m.in. greckie upały,
- może być stosowany do wykonania makijażu dla przyszłej panny młodej, co jest istotne, żeby wytrzymał na twarzy przez cały wyjątkowy dzień w życiu :),
- nie ściera się,
- nie pozostawia śladów na ubraniu, czy na twarzy ukochanej osoby,
- na pewno przeznaczony dla "tłustych skór",
- potrafi wyczarować piękną, gładką nieskazitelna cerę,
- brak pompki nie przeszkadza, w jego stosowaniu,
- jest wydajny po ok. 1,5 roku codziennego stosowania mam jeszcze połowę.
Wady podkładu:
- wysoka cena 165 zł,
- jest widoczny na twarzy,
- czasami podkreśla włoski na buzi,
- potrafi wysuszyć, dlatego ważne jest odpowiednie nawilżenie skóry,
i przygotowanie skóry,
- ciężko wykonać jakiekolwiek poprawki jeśli się go źle nałoży,
- trzeba dobrać idealny odcień dla siebie, więc zakup w ciemno odpada,
- trzeba się z nim polubić z wzajemnością ot co
♡