Razem z wujkiem Google i blogowymi Siostrami przeszukaliśmy wiele stron i blogów
aby wybrać odpowiedni produkt do oczyszczania twarzy, i trafiliśmy na ten.
aby wybrać odpowiedni produkt do oczyszczania twarzy, i trafiliśmy na ten.
Zachęcona pozytywnymi opiniami
postanowiłam skierować swoje zakupowe kroki
do lokalnego sklepu czyli na Allegro.
postanowiłam skierować swoje zakupowe kroki
do lokalnego sklepu czyli na Allegro.
Zapłaciłam około 100 złoty w raz z kosztami przesyłki.
Wyczekałam dwa tygodnie i Lize Earle mieszka teraz w mojej kosmetyczce.
Liz Earle ma same zalety:
✓ produkt to buteleczka z higieniczną pompką o pojemności 100 ml
✓ występuje w zestawie z kosmetyczką i ze szmatką muślinową wykonaną w 100% z bawełny
(takie zgrane z nich trio)
(takie zgrane z nich trio)
✓ ma kremową, treściwą konsystencję
✓ usuwa makijaż pomagając pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń ze skóry i z oczu
✓ nie podrażnia
✓ zawiera nawilżające masło kakaowe, olejek eukaliptusowy o właściwościach oczyszczający oraz łagodzący wyciąg z rumianku
✓ zapach, w sumie może być, taki kamforowo-eukaliptusowo-lawendowy
UppSSS zapomniałam napisać, że do zestawu dołączona jest instrukcja użytkowania w języku ENGLISH
| Skład widoczny na zdjęciu. |
Po przeprowadzonym zabiegu oczyszczania skóra na twarzy pozostaje gładka,
choć w moim przypadku lekko podrażniona- może za mocno pocierałam szmatką twarz licząc
na Kosmetyczne Objawienie,
choć w moim przypadku lekko podrażniona- może za mocno pocierałam szmatką twarz licząc
na Kosmetyczne Objawienie,
a wyskakujące krostki to niby cooo !!!.....
Jak na razie produkt testuję
i stosuję raz na tydzień obawiając się totalnego zapchania porów.
A Wy skusiłyście się na ten produkt i używacie go???
P.S. Pozdrawiam Ellegancja