piątek, 22 sierpnia 2014

URBAN Decay NAKED Palette Review

URBAN 
Decay 
NAKED

 To kultowa paleta cieni do oczu.
To jedna z pierwszych 
z serii Naked z firmy URBAN DECAY
W swoim czasie było o niej głośnio więc 
i ja rok temu zapragnęłam położyć 
na niej swoje dłonie.
 Oprócz tej wersji są jeszcze palety 
odpowiednio oznaczone jako 
Naked 2,
Naked 3,
Naked 2 Basics,
Naked Basics.


Cieni jest w sumie 12.
Każdy o wadze 1,3 g 
 Kolory i wykończenie cieni,
są odpowiednio oznaczone jako: 
Virgin (nude satin),  
Sin (champagne shimmer), 
Naked (buff matte), 
Sidecar (beige sparkle),
Buck (brown matte),  
Half Baked (bronze), 
Smog (golden brown shimmer), 
Darkhorse (bronze-plum shimmer), 
Toasted (taupe-bronze),  
Hustle (mocha shimmer), 
Creep (near-black metallic),  
Gunmetal (dark grey metallic).
 
 Do opakowania dołączona była moja 
ulubiona baza do powiek,
Eyeshadow Primer Potion o pojemności 
3,75 ml.
To również kultowy produkt firmy UD.

 Kolory cieni nie są zbyt mocno napigmentowane, 
wręcz są bardzo delikatne.

Makijaż z użyciem palety
 URBAN Decay NAKED
na moim oku.
 

4 komentarze:

  1. Ta paleta ma bardzo ładne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem nią zauroczona! Sama marka mnie zdecydowanie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. marzy mi się naked od dawna :)

    OdpowiedzUsuń